Agnieszka Woźniak-Starak: „Naprawdę daję radę” Agnieszka wspomniała, że jej słowa nie mają na celu wzbudzić kolejnej fali współczucia. Prezenterka wyjaśniła, że często nie zwracamy uwagi na to, co mamy obok i w tym świątecznym czasie powinniśmy szczególnie docenić obecność bliskich nam osób.
Piotr Woźniak-Starak zmarł tragicznie w nocy z 18 na 19 sierpnia, w efekcie wypadku prywatnej motorówki na jeziorze Kisajno k. Giżycka. 28 sierpnia para obchodziłaby trzecią rocznicę ślubu.
Tym jeszcze cztery lata temu żyła cała Polska. Szokująca informacja o śmierci Piotra Woźniaka-Staraka, szeroko znanego przedsiębiorcy i producenta filmowego, była w 2019 jedną z najgłośniejszych w polskich mediach. Po tragicznym wypadku na motorówce 18 sierpnia na jeziorze Kisajno, jego ciało zostało odnalezione pięć dni później.
Agnieszka Woźniak-Starak, bohaterka okładki VIVY!Jest już po raz trzeci. Rok po ślubie opowiedziała o swoim małżeństwie i nowych życiowych wyzwaniach. Jednak kilka lat temu, gdy także udzieliła nam wywiadu była w innym momencie życia.
. Agnieszka Woźniak-Starak odniosła się również do nieprawdziwych informacji, które podały media, źródło AKPA Piotr Woźniak-Starak zginął 18. sierpnia 2019 w wypadku motorówki na jeziorze Kisajno. Agnieszka Woźniak-Starak straciła męża. Teraz wydała oświadczenie na Instagramie, w którym odniosła się do nieprawdziwych informacji podanych przez media, a także opisała szczegóły dotyczące dnia, w którym zginął Piotr. Kobieta, która była z Piotrem Woźniakiem-Starakiem na łodzi została przesłuchana Agnieszka Woźniak-Starak o śmierci Piotra Woźniaka-Staraka Jeden z tabloidów napisał, że Agnieszka stawiła się w prokuraturze i została przesłuchana. Miała dowiedzieć się o wypadku gdy wracała z rodzicami do Warszawy. Dziennikarka zdementowała te doniesienia. Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Agnieszka Woźniak Starak zalewa się łzami na premierze filmu „Ukryta Gra” Poprosiła o to, żeby media przestały udostępniać fałszywe informacje. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu. Cały wpis Agnieszki przeczytacie niżej. View this post on Instagram Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa “grać”, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję. Wiem dobrze, jak działają media. Razem z Piotrkiem byliśmy częścia tego świata, więc nie kłócę się z tym, że nadal jesteśmy w nim obecni. Nie godzę się jedynie na pisanie nieprawdy. Wydaje mi się, że mam do tego prawo, bo to przecież jest moje życie. Ja jestem i czuję. Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu. A post shared by Agnieszka Woźniak-Starak (@aga_wozniak_starak) on Oct 6, 2019 at 12:32pm PDT scena z: Piotr Woźniak-Starak, Agnieszka Woźniak-Starak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA scena z: Piotr Woźniak-Starak, Agnieszka Szulim, SK:, , fot. Podlewski/AKPA scena z: Piotr Woźniak-Starak, Agnieszka Woźniak-Starak, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA scena z: Piotr Woźniak-Starak, Agnieszka Woźniak-Starak, SK:, , fot. Podlewski/AKPA 34
Agnieszka Woźniak-Starak w grudniu miała wypadek samochodowy, w którym na szczęście nie ucierpiała. Teraz wróciła do tego tematu i postanowiła przestrzec fanów. Agnieszka Woźniak-Starak dość często zmienia auta - w ostatnich latach jeździła już porsche 911 carrera GTS i fiatem 500 C. Teraz z kolei widywana jest w turkusowym jeepie, przed którym miała auto elektryczne marki Tesla. Niestety, prezenterka nie nacieszyła się długo tym samochodem, wartym 300 tysięcy złotych, bowiem krótko po tym, jak się w nie przesiadła, miała wypadek. Było to w grudniu 2021 roku. Jak wiadomo, ktoś wjechał w samochód dziennikarki, uszkadzając przednie i tylne drzwi. Wgniecenia były bardzo widoczne i nie uszły uwadze paparazzi, kiedy gwiazda TVN udała się na Woźniak-Starak opowiedziała nieco o tamtej sytuacji, a także postanowiła przestrzec fanów, którzy rozważają zakup auta także: Danuta Martyniuk przeszła spektakularną metamorfozę. Odchudzona żona Zenka zachwyciła na imprezie [FOTO] Agnieszka Woźniak-Starak ostrzega fanów. "Powoli tracę nadzieję"Na Instagramie dziennikarka zamieściła swój "poradnik motoryzacyjny", gdzie ujawnia kulisy grudniowego wypadku. Opisuje także konsekwencje, jakie odczuwa do tej pory. Chodzi o brak auta, które... wciąż czeka na naprawę. Wszystko przez brak sieci serwisowej i długie oczekiwanie na części zamienne. Choć posiadanie "elektryka" ma wiele zalet, które prezenterka także wylicza, to jednak zaplecze serwisowe jest to będzie taki krótki poradnik motoryzacyjny dla wszystkich, którzy myślą o zakupie samochodu elektrycznego. Nie sądziłam, że to zrobię, ale po pierwsze chyba tracę cierpliwość, a po drugie może ktoś uniknie mojego błędu - powiedziała na Instagramie. Jeździsz bus pasem, czyli nie stoisz w korkach, nie płacisz za parkowanie, nie tankujesz tej horrendalnie drogiej benzyny, podłączasz na noc do gniazdka i jest super - dodała. Jednak przyjaciele ją ostrzegali. Zobacz także Koledzy mówili: "Aga nie rób tego". W Polsce nie ma sieci serwisowej, jak coś się stanie, będziesz miała problemy. Ale ja myślałam: "Ale co może się stać i kupiłam". A potem się stało. 14 grudnia pewna, zresztą bardzo miła, pani wyjechała z ulicy podporządkowanej i wjechała prosto we mnie - rozbijając mi tak mniej więcej połowę samochodu. Samochód trafił do serwisu i stoi tam do dzisiaj. Stoi, bo nie ma części, a ja powoli tracę nadzieję, że kiedykolwiek odzyskam mój samochód w całości - wyjaśniła dziennikarka. 10 Zobacz galerię fot. screen: Instagram / martamanowska / filip_chajzer/ margaret_official
Piotr Woźniak-Starak wypadł z motorówki na jeziorze Kisajno W niedzielę 18 sierpnia media obiegła wiadomość o 39-letnim mężczyźnie, który zaginął na jeziorze Kisajno. Następnego dnia prokuratura potwierdziła, że chodzi o Piotra Woźniaka-Staraka, producenta filmowego i męża Agnieszki Woźniak-Starak (wcześniej Agnieszki Szulim). Nad ranem wypadł on z motorówki. Bezskuteczne poszukiwania trwały całe dzień. Zawieszono je po zmroku i ponownie rozpoczęto w poniedziałek. Wiadomo, że w motorówce znajdowały się dwie osoby. Oprócz Piotra Woźniaka-Staraka była tam jeszcze 27-letnia kobieta z Łodzi. Miała ona więcej szczęścia, niż 39-latek i udało jej się bezpiecznie dopłynąć do brzegu. Jak ustalił Fakt, wypadek miał miejsce około 100 metrów od brzegu. Podczas wykonywania manewru skrętu płynący łodzią motorową wypadli w niej i znaleźli się wodzie. Policja zawiadomienie o wypadku dostała około godziny 4 rano w niedzielę. Na jeziorze Kisajno stała motorówka z wyłączonym silnikiem. To rybacy dostrzegli łódź bez załogi i poinformowali o tym odpowiednie służby. Poszukiwania zaginionego Piotra Woźniaka-Staraka prowadzone są z wody i z powietrza. Przeszukiwana jest głównie linia brzegowa wzdłuż posiadłości Staraków nad jeziorem Kisajno. Liczy ona ponad 2 kilometry. Piotr Woźniak-Starak. Kto to jest? Piotr Woźniak-Starak (39) urodził się 10 lipca 1980 roku. Jest polskim producentem filmowym i pasierbem miliardera Jerzego Staraka. Matka Piotra Woźniaka-Staraka, Anna Woźniak-Starak jest restauratorką i kolekcjonerką sztuki. Osobiście prowadzi firmę Belvedere Łazienki Królewskie z ekskluzywną restauracją Belvedere. Piotr Woźniak-Starak jest jej dzieckiem z pierwszego małżeństwa. Od prawie trzech lat Piotr Woźniak-Starak jest w związku małżeńskim z Agnieszką Woźniak-Starak. Piotr Woźniak-Starak junior zajął się branżą filmową. To znany polski producent - kieruje firmą Watchout Studio. Najbardziej znane obrazy, które stworzył Watchout, to "Sztuka kochania" i "Bogowie". Jak podkreśla "Wprost", w 2017 r. spółka przyniosła ponad 27 mln zł przychodów, "z czego 673 tys. zł zysku netto". Piotr Woźniak-Starak uwielbia samochody. Media co rusz opisują, w jakim wozie tym razem się pokazał. Jak pisze "Wprost", ostatnio widziano go w stylowym kabriolecie brytyjskiej marki Morgan wartym ćwierć miliona zł. W najnowszym rankingu najbogatszych polskich rodzin opracowanym przez tygodnik "Wprost" Starakowie zajęli 3. miejsce. Piotr Woźniak-Starak ma młodszą siostrę. Julia Starak ukończyła szwajcarską szkołę Aiglon College, następnie studiowała neurologię i ekonomię na prestiżowej uczelni Brown University w Stanach Zjednoczonych. Julia Starak i Piotr Woźniak-Starak Związek Agnieszki i Piotra Woźniaka-Staraka Prywatnie Piotr Woźniak-Starak jest mężem prezenterki TVN Agnieszki Woźniak-Starak (wcześniej Szulim). Para wzięła ślub niespełna trzy lata temu. Agnieszka i Piotr Woźniak-Starak powiedzieli soebie tak 27 września 2016 roku. Uroczystość odbyła się w Wenecji i była jednym z najważniejszych wydarzeń towarzyskich tamtego roku. Związek Piotra Woźniaka-Staraka i Agnieszki budził wiele kontrowersji. Wiele osób spekulowało, że kobieta związała się z mężczyzną wyłącznie ze względu na jego majątek. Często wspominano także o dzielącej ich różnicy wieku. Agnieszka ma 43 lata, a Piotr jest od niej młodszy. Ma 39 lat. Ślub Piotra i Agnieszki Woźniak-Starak Tylko ja nigdy nie byłam interesowną dziewczyną, tak sobie myślę. Zawsze byłam całkiem dobrze ogarniętą laską, tak wolałabym o sobie myśleć, również finansowo. I myślę, że na tym też polega sukces naszego związku, i tego, że nam jest ze sobą dobrze. Nikt na nikim nie wisi. Każdy ma swoje rzeczy do roboty, każdy zarabia. - mówiła w programie "Kobiecym Okiem" Agnieszka Szulim. Jeśli interesuje Cię świat widziany oczami kobiet, zapisz się do naszego newslettera
Ponad miesiąc po tragicznym wypadku na jeziorze Kisajno, Agnieszka Woźniak-Starak opowiada o nocy kiedy zginął jej mąż. Przypomnijmy, że w sierpniu producent filmowy Piotr Woźniak-Starak wypadł z łodzi i utopił się w jeziorze Kisajno na Mazurach. Został pochowany na specjalnie przygotowanym miejscu w majątku rodzinnym w Fuledzie. Miał 39 lat. Sprawę śmierci producenta filmowego opisywały media w całym kraju. Na celowników gazet i serwisów informacyjnym znalazła się także jego żona, dziennikarka, Agnieszka Woźniak-Starak. Przedwczoraj „Super Express” podał, że Woźniak-Starak została wezwana do prokuratury na przesłuchanie, by opowiedzieć o ostatnich godzinach, które spędziła z mężem. CZYTAJ WIĘCEJ "Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę" Doniesienia "SE" dziennikarka zdementowała w mediach społecznościowych, opowiadając jednocześnie o nocy kiedy zginął jej mąż. „Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa »grać«, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję” – pisze Woźniak-Starak. instagram „Wiem dobrze, jak działają media. Razem z Piotrkiem byliśmy częścia tego świata, więc nie kłócę się z tym, że nadal jesteśmy w nim obecni. Nie godzę się jedynie na pisanie nieprawdy. Wydaje mi się, że mam do tego prawo, bo to przecież jest moje życie. Ja jestem i czuję. Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi” – podkreśla dziennikarka, która w dalszej części wpisu relacjonuje jak wyglądał ostatni dzień życia jej męża. „Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął” – czytamy. „Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu” – kończy wpis Woźniak-Starak. Czytaj też:Śmierć Piotra Woźniaka-Staraka. Rozwiązano kolejną zagadkęCzytaj też:Tajemnica ostatniego wieczoru Staraka. Przesłuchanie w prokuraturze Źródło: Instagram/Agnieszka Woźniak-Starak
agnieszka woźniak starak o wypadku